Zawsze miałam problem z zasypianiem. Kładłam się do łóżka, gasiłam światło i wtedy nagle przypominało mi się tysiąc rzeczy. Co muszę kupić, co powinnam zrobić jutro, kto do mnie dzwonił i jeszcze nie oddzwoniłam. Głowa jak karuzela, a sen ani myślał przyjść.
Pewnego dnia wpadłam na pomysł żeby położyć przy łóżku notes i długopis. Nic wielkiego. Teraz kiedy kładę się spać i nagle zalewa mnie fala myśli, po prostu biorę notes i zapisuję wszystko. Jedno słowo, punkt, lista zakupów, albo coś co chcę pamiętać. I to działa. Jak tylko to zapiszę to czuję ulgę. Już nie muszę o tym myśleć, bo wiem że rano tam zajrzę. Ten zwykły notes stał się moim małym trikiem na spokojny sen.
Dodaj komentarz